do kasy suma: 0,00 zł
Ale wydawnictwo!

Jesteśmy rodzinnym wydawnictwem, którego powstanie zaskoczyło nas samych. Wydaje się, że nie powinno się tak nazywać, bo nieładnie śmiać się z czyjegoś nazwiska. A już tym bardziej  nazywać kogoś osłem!

Leon, Ania z Helenką, Marianka, Róża, Amelka z Ritą po koncercie skrzypcowym Ani i Marianki

Nazywamy się Julka i Kuba Wołkowie i mamy siedmioro dzieci: Amelkę, Anię, Mariankę, Różę, Leona, Helenkę i Ritę. Każde z nas odgrywa w wydawnictwie niezastąpioną rolę. Julka pisze książki, Kuba spina w całość rozmaite sprawy, Amelka, Ania, Marianka i Róża pakują paczki do wysyłki, Leon miesza listy przewozowe w paczkach, a Helenka i Rita przeżuwają w swoich kilkumiesięcznych buźkach te listy, którymi Leon jeszcze nie zdążył się zająć. Tym sposobem każdy dodaje pozostałym skrzydeł i równie dobrze sprowadza na ziemię. Tak, czy inaczej, robi, co może dla dobra i chluby Wydawnictwa Wołek i Osiołek. Czyż to nie brzmi dumnie?

Wydawnictwo jak stajenka

Jakie skojarzenia wywołują wołek i osiołek? Dla nas to prostoduszne bydlątka, które mimo braku zasług znalazły się w betlejemskiej stajence, tak blisko Cudu... Podobnie jest z naszym wydawnictwem. Tu cuda objawiają się pośród codzienności, natchnienie można znaleźć między garnkami, a stosem prania, a sprawy organizacyjne trzeba przerwać, kiedy właśnie do pokoju wpada stadko Wołków prosto z zabłoconego podwórka. Co tu dużo mówić - klimat stajenki jest stale na wyciągnięcie ręki.

Jak inni widzą nasze wydawnictwo vs jak nasze wydawnictwo wygląda w rzeczywistości

Muzyka zamknięta w czterech ścianach

Mamy rok 2018. W tym czasie nasza rodzina liczy nas oboje plus 4 dzieci. Kuba podejmuje decyzję o rezygnacji z pełnego etatu po to, żeby dokończyć swoje rozpoczęte kilka lat wcześniej dzieło muzyczne. Mija rok i w październiku 2019 roku w krakowskiej Piwnicy pod Baranami ma miejsce premiera albumu muzycznego Słowa i obrazy. Od tamtego czasu wiemy, że nie warto swoich talentów trzymać zamkniętych w domu, nawet jeśli nie dają one wartości finansowej.

Bożonarodzeniowe natchnienie

1 stycznia 2018 roku, w Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, w głowie Julki powstaje fabuła świątecznej opowieści. Inspiracją jest dziecięcy zachwyt nad ruchomą szopką. Kilkanaście dni później opowiadanie jest gotowe, a pierwszymi recenzentami są oczywiście nasze dzieci. Jak się miało okazać - późniejsi członkowie wydawnictwa Wołek i Osiołek.

Wysyłamy propozycję do kilku wydawnictw, lecz nie dostajemy odpowiedzi. Później Julka poznaje Sarę Tchorek, która tworzy piękne ilustracje. Wzajemnie zachwycają się swoją twórczością, co dobrze wróży na przyszłość. Gorzej z czasem i organizacją wspólnego przedsięwzięcia. Okazuje się, że wyzwanie przerasta nasze możliwości i na Boże Narodzenie 2019 nie udaje się nic przygotować. Naprędce tworzymy prostą stronę, z której można bezpłatnie pobrać opowieść w formacie PDF i dzielimy się nią wszem i wobec, w ramach świątecznego prezentu.

Róża trzymająca pierwsze wydanie Cudu Bożego Narodzenia

Podbudowani ciepłymi słowami czytelników, jesienią 2020 r. uruchamiamy na portalu Zrzutka.pl akcję crowdfoundingową. Mamy nadzieję, że poprzez przedsprzedaż uda nam się zebrać środki potrzebne na samodzielne wydanie książki. 

Aby pokryć koszty inwestycji, (nie licząc poświęconego czasu, rzecz jasna) musieliśmy sprzedać około 300 książek. Wynik ten udało się osiągnąć w ciągu tygodnia. Koniec końców, rozeszło się blisko 2200 egzemplarzy, a my założyliśmy wydawnictwo, które nazwaliśmy Wołek i Osiołek.

Drugi nakład i plany na przyszłość

W tym roku postanowiliśmy otworzyć nasz malutki sklep. Nie mamy wielu produktów, ale liczymy na to, że będą ze sobą dobrze współgrać. W nadchodzącym roku bardzo chcielibyśmy wydać kolejną książkę. Pomysły są, ale żeby je zrealizować z najwyższą starannością, potrzebny jest też czas, który po narodzinach bliźniaczek, tak jakby pochował się nam gdzieś po kątach.

Naszym marzeniem jest realizacja słuchowiska z prawdziwego zdarzenia -  spektaklu przystrojonego nietuzinkową oprawą muzyczną i profesjonalną warstwą akustyczną. Jeśli chcesz wiedzieć, czy któryś z naszych pomysłów się ziści, zapraszamy Cię do śledzenia nas na Instagramie, na Facebooku i do zapisania się na nasz newsletter. Obiecujemy, że nie będziemy wysyłać zbędnych maili. Sukcesem będzie, jeśli w ciągu roku napiszemy 4 wiadomości :)

Pozostańmy w kontakcie!
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz zapisać się do naszego newslettera i być na bieżąco, jak uda się nam stworzyć coś nowego.
Twoje dane będą przetwarzane zgodnie z naszą polityką prywatności
Bestsellery
Darmowa dostawa
Darmowa dostawa (InPost Paczkomaty 24/7) już od 100,00 zł.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl